Gustaw

30 czerwca 1872 roku był dla Amelii porankiem wyjątkowym. Tego bowiem dnia powiła swoje ósme i ostatnie dziecko, syna Gustawa. Jeszcze tej samej nocy Amelia oddała ostatnie tchnienie, nie zdążywszy nawet ucałować syna na przywitanie tego świata. Gustaw jakby czuł smutek matki i od dnia swych narodzin był dzieckiem spokojnym, mało płaczliwym i wręcz radosnym, [...]

Ależ dziwnie są połączone te naczynia

Najbardziej na świecie bałam się samotności. Najbardziej. Że mnie dopadnie, przydusi i że umrę. No i złapała mnie na ulicy. Wydawać by się mogło, że przez zupełny przypadek. Powaliła i ścisnęła tak mocno, że przestałam oddychać. Tego dnia umarłam. Może nawet więcej niż kilka razy. Jeszcze wierzyłam, że zmartwychwstanie mi się nie należy. Uznałam, że [...]

Kłamstwo

Czy można się tak bezczelnie okłamywać? Patrzeć sobie prosto w oczy i kłamać jak z nut? Nawet pół prawdy nie przyszło mi ostatnio do głowy. Nie mogło przyjść, bo wtedy musiałabym się przyznać do porażki, braku wzajemności i życiowego tchórzostwa. Prawda nie wyzwala, a ci co to mówią, na kłamstwie znają się lepiej niż ja. [...]

Piekarnik

Niektórych przy życiu trzymają drobiazgi np., to że kota trzeba nakarmić, podlać kwiaty czy zrobić pranie. Chciałoby się czasem poetycko odejść jak Sylvia Plath z głową w piekarniku, ale kto dziś ma piekarnik gazowy? Można by żyły, ale znowu piecze i dużo sprzątania potem. A my tak przecież niekoniecznie na serio. Tylko tak na chwilę, [...]

Zachodni wiatr

Miałam być zupełnie gdzie indziej, z kim innym, inną płynąć galaktyką. Ale jestem tutaj. Teraz. Czy to był zamierzony efekt zewnętrznej siły? A może kiedyś, o jakiejś godzinie poszłam nie w tę stronę co trzeba? Może się przez chwilę zamyśliłam? Nie zdążyłam nikomu urodzić dziecka, ani nikt nie zdążył zaparzyć mi dobrej herbaty. Parę linijek [...]

Horyzont

Umordowana jestem brakiem słońca na horyzoncie. Już czas najwyższy na skowronki, pęki kwiatów i wiosenną miłość. Zaczynam powoli tracić nadzieję. Dość już mam pomieszkiwania w czarno-białym, wietrznym świecie. Bez przerwy marznę i przykrywam się kocem. Poranki są jasne, ale mdłe jak kasza manna. Noce szybkie i niedające ukojenia. Wystawiam policzki w kierunku z którego miało [...]

Piąta w kolejce

Pozytywne nastawienie uratuje świat – powiedział donośnym głosem mędrzec z poniedziałku. Mój świat też? Przecież mój jest tylko jeden. Mam wybaczać, życzyć innym dobrze, nie być zazdrosna i z pokorą znosić zawirowania losu. Aha! Już dość długo byłam piąta w kolejce po szczęście dla grzecznych dziewczynek. Kilka miesięcy znosiłam smutek i upokorzenie. Zbyt wiele razy [...]

Tajemnica krów z Cassis część III

Choroba krów z Cassis zbierała coraz większe żniwo. Byliśmy bezsilni. Badania nie przynosiły żadnego skutku. Pacjenci mimo podawanych nieustannie leków byli w coraz gorszym stanie. Niektórzy zmarli. Robiliśmy sekcję zwłok, ale trudno było ustalić jednoznaczną przyczynę zgonu. Nie byliśmy pewni jakie skutki może przynieść nieznana choroba. Co gorsza, nie wiedzieliśmy jak doszło do zakażenia i [...]

WSTYD

Wstyd. Są takie momenty wstydu, że człowiek traci panowanie nad sobą. Obezwładnia cię, paraliżuje. Cały jesteś wstydem. Nie sobą, ale właśnie nim – Panem wstydem. Znasz go od lat. Doskonale. Nie wiem jakby się kamuflował, to i tak wiadomo co to za typ. Najpierw jesteś klasowym grubaskiem, z którego śmieją się, kiedy je kanapkę. Szybko [...]

Tajemnica krów z Cassis część II

Pracowaliśmy właściwie bez wytchnienia. Nie wiem po co zakwaterowali nas w Cassis, skoro baza badawcza znajdowała się około trzydziestu kilometrów dalej. W Cassis nie było też krów, ale to właśnie weterynarz stąd pierwszy zgłosił dziwną krowią epidemię i nazwa przylgnęła do tego turystycznego miasteczka. W szpitalu spędzaliśmy większość czasu. Nie mieliśmy okazji popływać ani napawać [...]